Święto street artu w sercu warszawyUrban Art Area
„Urban Art Area” to doroczne święto street artu: największy przegląd sztuki miejskiej w Polsce. Odbywa się regularnie w Warszawie i gromadzi najbardziej znanych artystów, a zarazem stanowi przestrzeń, w której zaistnieć mogą wschodzące gwiazdy sztuki ulicznej. Warunek: muszą objawić się na ulicy właśnie, pokazać swój pazur na tyle wyraziście, aby ich twórczość zwróciła na siebie uwagę Leonardy Szwed-Strużyńskiej –- doświadczonej marszandki, – właścicielki Leonarda Art Gallery, scenografki, dekoratorki wnętrz, a przede wszystkim pasjonatki street artu.
Niezależny Festiwal PlakatuPasteUp WARSAW 2025
– Ten festiwal jest zorganizowany w celu propagowania plakatu jako medium artystycznego – mówi organizator, a zarazem znany artysta street artowy SC Szyman. – Chcemy pokazać, że to jest medium dla każdego: nie tylko dla profesjonalnych czy półprofesjonalnych twórców, ale też dla amatorów. Dla ludzi, którzy po prostu chcieliby coś przekazać. A przecież nie ma nic prostszego, niż wziąć kartkę, jakiekolwiek materiały graficzne i stworzyć plakat, który może być instrumentem tego przekazu. Najfajniejszy plakat to ten, który wisi na ulicy!
ZOBACZ FILM
NIEZWYKLY WERNISAŻ w layupieOutsiders
Finał ewolucji Layupa: upadek, będący ostatnią odsłoną ekspozycji. To szczery, momentami brutalny, lecz precyzyjny gest, sprowadzający się do pytania: czym jest miasto bez graffiti?
Freedom Gallery
Nazwa szczecińskiej galerii – Freedom (stylizowana na logo PRL-owskiego producenta sprzętu AGD, w tym lodówek, PREDOM) – jest nieprzypadkowa: tutaj wszystkimi porami skóry chłoniesz niesamowitego ducha wolności, którą daje ulica, i nieskrępowanej ekspresji. A Freedom Gallery to przede wszystkim kolektyw, dopiero potem galeria. Najpierw, w 2018 roku, pojawiła się tu grupa przyjaciół, którzy - jak o sobie mówią - „działali nieprzerwanie w świecie sztuki, na różnych jego polach, w różnych nurtach i formułach. Bazowo jednak wszyscy byliśmy związani z graffiti, guerilla artem, malowaliśmy, byliśmy w terenie”.
Spółdzielnia
W organizowanych za każdym razem w innej miejscówce urodzinach Kobayashiego tym razem udział – oprócz gospodarza i prowodyra w jednym – wzięli także tacy osobnicy, jak Bartek Stypka, Ejsmondt, Biosme, Oiso, Andrzej Po Prostu. Nazajutrz miał jeszcze dojechać Taki Myk, ale rozchorował mu się pies i, chociaż był już akurat w Poznaniu, spakował się i wrócił ratować zwierzaka. Tak więc nie dojechał, ale nadrobił to w kolejnych dwóch edycjach Spółdzielni. Zamiast niego pojawił się natomiast BRS Magic z Jarocina z kolejnymi szablonami. Spółdzielnia tym razem odbyła się w porzuconej, zrujnowanej fabryce myśliwców z czasów II wojny światowej Focke Wulf pod Poznaniem, gdzieś w lesie.
ZOBACZ FILM
Under the Street Gallery
„Under the Street” nie był gigantycznym festiwalem. Ale wymiatał - dopóki istniał. Dzięki Ejsmondtowi powstała w Lesznie niezwykła galeria na otwartej przestrzeni. Gdyby istniało Ministerstwo Dobrego Smaku i Elegancji, jego urzędnicy nazwaliby to miejsce śmietnikiem sztuki. Tymczasem ten – potencjalnie – śmietnik pod wiaduktem, gdzie powinni przebywać menele, opróżniając małpkę za małpką, zdołał przyciągnąć najbardziej utalentowane elementy wywrotowe i artystycznych dekadentów: śmietankę polskiego street artu. Ci zaś przywieźli do tego najbardziej szarego miejsca w Polsce kolor, światło, rytm i styl!